O moich nałogach słów kilka
Nie przepadam za tego typu grami, zabawami (jak zwał, tak zwał), ale skoro już zostałem zaproszony przez Konrada postanowiłem coś napisać.
Nie przepadam za tego typu grami, zabawami (jak zwał, tak zwał), ale skoro już zostałem zaproszony przez Konrada postanowiłem coś napisać.
No właśnie … sam tytuł już wiele mówi. Tak, tak, taak!!! Byłem! Na tym (jak to niektórzy mówią) “wydarzeniu roku”. Opinie dotyczące koncertu są dość podzielone, ale ja uważam, że koncert generalnie był dobry. Co mi się nie podobało to zakończenie, ponieważ do BISu Anthony Kiedis (wokal) już nie raczył wyjść, ale dowiedziałem się, że podobno chory był (na tabletkach i “herbatce” więc powinienem się cieszyć, że w ogóle się pojawił). Poza tym wydawało mi się, że jakiś krótki ten koncert, ale podobno inne ostatnie koncerty były krótsze więc o tym już nie będę wspominał.
Zamieszczam zdjęcie, a właściwie to panoramę przedstawiającą Stadion Śląski na kilkanaście minut przed wyjściem Red Hot Chili Peppers.
Trzeba przyznać, że nie było pełno, ale tylko w tym momencie, ponieważ część jeszcze załatwiała swoje “potrzeby” w szerokim tego słowa znaczeniu. W momencie wejścia Red Hot Chili Peppers stadion bardzo szybko się zapełnił. Jeszcze tak ogólnie a propos fotek, bo teoretycznie nie wolno wnosić aparatów na takie imprezy, aparatów lepszych niż coś tam .. nawet nie czytałem dokładnie, bo wiedziałem, że mojego muszę przemycić.
No i chyba się domyśliliście, że się udało.
Oprócz dużej (ale mimo wszystko pomniejszonej o co najmniej połowę) panoramy zamieszczam również kilka fotek Red Hot
Dużo się ostatnio naczytałem o nałogach związanych z blogowaniem, ale ten test również postanowiłem zamieścić, np. za Fanatykiem. Poniższy obrazek jest moim wynikiem i jednocześnie linkiem do tego testu. Mimo, że osiągnąłem 56% to nie do końca zgadzam się ze stwierdzeniem ADDICTED TO BLOGGING ponieważ pytania w teście nie są związane wyłącznie z pisaniem własnego bloga, a raczej ze wszystkim, co się wiąże z blogami, ja na przykład lubię sobie poczytać. ![]()
56%
Narzędzie to, przynajmniej raz w życiu okazałoby się dla mnie niezbędne, wtedy jednak nie znałem tego serwisu. Pewnie jeszcze nie istaniał.
Tytuł tego artykułu wyjaśnia prawie całą zasadę działania tego narzędzia. Należy jednak wyjaśnić po co komu może się ono przydać. Otóż należałoby sobie wyobrazić sytuacje, gdy wyjaśniamy znajomej osobie przez dowolny komunikator internetowy umiejscowienie lub drogę do danego obiektu i wtedy właśnie z pomocą przychodzi nam offtype. Wiedząc, że istnieje (i co bardzo ważne chociażby w moim przypadku - pamiętając o jego istnieniu) można szybko narysować mini mapkę i pokazać w celu wyjaśnienia wątpliwości podając linka do gotowego “rysuneczku”, ale to tylko jeden z przykładów, do czego można użyć offtype‘a.