O moich nałogach słów kilka
Kategorie: Byle co ...
Tagi:about blog Byle co ...
Nie przepadam za tego typu grami, zabawami (jak zwał, tak zwał), ale skoro już zostałem zaproszony przez Konrada postanowiłem coś napisać.
Dlaczego postanowiłem napisać? No właśnie … dziwna sprawa skoro nie lubię tego, to po co piszę? Otóż te zabawy oprócz poznawania innych blogerów mają również za zadanie zwiększać PageRank blogów uczestniczących.
Nałogi.
- Komputer / Internet - zdecydowanie największy nałóg. Pierwsze, co robię po powrocie do domu to włączenie komputera, ale ta informacja pewnie Cię nie zaskoczyła, a sam na 85% też tak robisz, skoro czytasz te moje wypociny. Jeżeli z jakiegoś powodu nie mam internetu włączam jakąś grę albo robię porządek na pulpicie … ludzie … podwójny pulpit, a wydaje się, że miejsca brak.
- Palenie - co prawda nie paliłem jakieś 40 godzin, ale czuję, że okres abstynencji powinien się już zakończyć. Zacząłem palić 3 lata temu i tak się to ciągnie za mną. Rzucałem kilka razy, najdłuższy okres niepalenia to nieco ponad tydzień, a potem się łamie i właściwie nie wiem do końca czy nałóg ze mną wygrywa, czy uważam, że to ja wygrałem i w geście triumfu mogę zapalić.
No cóż … jakoś trzeba to wszystko tłumaczyć. - Kawa - uwielbiam w każdej postaci, potrafię pić rano, na czczo, a potem długo jeszcze nic nie jeść (do tego czasem palić).
- Słodycze - tu nie ma się co rozwodzić, po prostu od czasu, do czasu muszę zjeść coś słodkiego.
- Polityka - to mój najnowszy nałóg, uwielbiam oglądać Szkło Kontaktowe na TVN24 i ten pryzmat polityki jest najbardziej zabawny, ale nie tylko o to mi chodzi. Po prostu lubię wiedzieć co się dzieje w rządzie, koalicji i opozycji.









pudło
ja już byłem http://marines.jogger.pl/2007/06/26/moje-nalogi/
To ta zabawa już tyle czasu trwa ??
Przejrzałem tylko pierwszą stronę wpisów
Ale dobra … nie będę wymyślał nowej osoby, po prostu wykreślę, Cię z listy, pewnie się ucieszysz 
[…] napisanie tego posta, ale w końcu się zmusiłem… Namówili mnie Raver, WiLQ i Adam. Kolejność moich nałogów jest zupełnie […]
Moje i tylko moje DNA!…
W momencie, w którym Adam Walentynowicz zaprosił mnie do kolejnej “blogowej” zabawy przypomniał mi się projekt, który zdążył już zapuścić korzenie w pulpit mojego komputera. Jako takich nałogów nie posiadam (nie ma nic bez czeg…
Nałogowy antynałogowiec…
No cóż, jeśli już mnie tak się wygania pod tablicę (czyt. Adam z Pawłem), to może jednak odpowiem po bożemu: jako takich nałogów nie posiadam.
Jeśli jednak mam wymienić to, co lubię i co towarzyszy mi na co dzień, to będzie to zapewne:
…
Ja mam nalog, tylko troche nie mozna o nim pisac wprost.